fbpx
logo
ajax loader

Biegowe podsumowanie: Lipiec

Biegowe podsumowanie: Lipiec

Lipiec niewiele różnił się od czerwca pod wieloma względami. Objętość treningowa pozostała na podobnym poziomie, rozkład treningów również się nie zmienił. Udało się zaliczyć jedne zawody. Był to Dolnośląski Festiwal Biegów Górskich, a że chyba byłem tak spragniony rywalizacji to nie wiem, jak to się stało, ale zapisałem się na dwa biegi z rzędu dzień po dniu. Do Lądka dotarłem w czwartek po południu, gdzie od razu po przyjeździe poszedłem zrobić rekonesans trasy Półmaratonu, na którym miałem rywalizować w sobotę. Natomiast w piątek rekonesans 10k trasy Trojak Trail, którego start przewidziany był na niedzielę. Od czwartku w Lądku ulewy, co bardzo mocno wpłynęło na trasę, która i tak nie była stosunkowo łatwa. Starty zakończyły się dwoma drugimi miejscami, z czego jestem usatysfakcjonowany. W aktualnej sytuacji przegrać tylko z Bartkiem Przedwojewskim to jak wygrać.

Natomiast jeszcze w niedzielę rano przed startem Trojaka już wiedziałem, że to był głupi pomysł i przy tak małej objętości treningowej te 4 dni w górach to dla mnie zabójstwo, co mocno odczułem po powrocie do Bydgoszczy. Sporo czasu zajęło mi wejście na prędkości sprzed wyjazdu w góry. A o szeroko pojętej regeneracji już nie wspomnę.

Lipiec 375km

Końcówka lipca to ponowne wejście w fajne treningi jakościowe i sierpień zapowiada się optymistycznie. Natomiast cała sytuacja globalną, jak i widmo ponownego całkowitego lub częściowego lockdownu sportu i rozrywki raczej nie motywuje do jakiś większych i długofalowych planów startowo-treningowych. Są też tego pewne plusy, ponieważ czasami presja jaką sobie nakładają ambitni amatorzy tacy jak ja, jest niewspółmierna do rezultatów i położenia w jakim się znajdują. Natomiast trochę brakuje mi konkretów dotyczących startów na dystansie maratońskim, a takie, nie ukrywam, mnie najbardziej interesują.

Brakuje mi trochę reżimu treningowego, jakiego wymaga trening do maratonu. Co ciekawe, od kwietnia 2020 nie prowadzę dzienniczka treningowego w przód, tzn. nie planuję treningu do przodu, jak to miałem w zwyczaju robić wcześniej. Oczywiście, to był jakiś szkic/plan, który często był modyfikowany. Natomiast teraz wszystko odbywa się z dnia na dzień lub po prostu się nie odbywa, kiedy zwyczajnie nie chce mi się trenować lub mam inne obowiązki do wykonania, które aktualnie są dla mnie bardziej priorytetowe.

Video z DFBG:

Adrian Bednarek
Adrian Bednarek
Maratończyk, biegacz górski, specjalista ds. żywienia i suplementacji, trener. Zwycięzca i medalista wielu biegów ulicznych oraz przełajowych w kraju i za granicą. Rekordzista tras, m.in. 30km w ramach Łemkowyna Ultra Trail. Rekord życiowy w maratonie – 2:30:44 umieszcza go w czołowej grupie maratończyków w kraju. Sam o sobie mówi ‘’sportowiec - amator, trenujący wyczynowo’’. Czternastoletnie doświadczenie w sporcie przekłada na obszar współprac treningowych w zakresie przygotowania fizycznego i żywieniowego swoich podopiecznych – nie tylko biegowych. W wolnym czasie miłośnik podróży w stylu run&travel oraz kulinarii.
Czytaj także:
06.05.2020
Jak schudnąć jedząc czekoladę i pijąc kawę?
22.05.2019
Ergogeniczność kawy
25.01.2019
Kawa a choroby autoimmunologiczne

    Imię i nazwisko*
    Telefon* Adres email*
    Treść zapytania*

    * - pola wymagane
    Porozmawiajmy o Twoim planie treningowym